17 SIERPNIA 2002
brzeg jeziora Deep Lake


W polonijnym osrodku JACKA I LIDII odbyl się kolejny PIKNIK KLUBOWY TOWARZYSTWA DOLNOSLASKIEGO W CHICAGO. Była to ostatnia letnia impreza w plenerze w roku 2002. Piknik nasz zgromadzil duza liczbe czlonkow i sympatykow Towarzystwa Dolnoslaskiego. Uczestnicy bawili się doskonale biorac udzial w wielu zawodach i konkursach.
Zarzad Towarzystwa oczekujacy na gosci- tym razem w zarzadzie Jacek Krupka - szef calego zamieszania Uczestnikow imprezy wital jak co roku Zarzad Towarzystwa - trzymajacy piecze nad cala impreza.

Przy wspanialej pogodzie , lecz silnym wietrze odbyly się regaty wioslarskie na jeziorze Deep Lake.

Jedna ze startujacych zalog - zmagajaca się z porywami wiatru Uczestnicy regat musieli uzyc wiele sily by pokonac utrudniena nawigacyjne.

A... po regatach był szampan dla zwyciezcow oraz pamiatkowe zdjecie uczestnikow, sedziow, organizatorow i kibicow.....

Rozmiar: 46569 bajtówRozmiar: 47924 bajtów

Kolejnymi atrakcjami pikniku były:
przeciaganie liny - wspolzawodnictwo : Wroclaw i Reszta Dolnego Slaska,
oraz nieustajacy do zmroku mecz pilki siatkowej na piasku.

Rozmiar: 48802 bajtówRozmiar: 37175 bajtów


Uczestnikow pikniku oczekiwaly pieczone kurczaczki... wspaniale wypieczony prosiak... oraz beczka piwa i to nie jedna...

Sam mistrz Jacek przy swoim tajemniczym piecu


Po sutej uczcie, popijawszy piwenko bawilismy się dalej. Do tanca przygrywal nam wspanialy dolnoslaski zespol "SLOWIANIE", który roztanczyl towarzystwo do szalenstwa. W miedzyczasie odbyla się reszta roznych i smiesznych konkursow, a przy ognisku wystapili Cyganie ze Stowarzyszenia Romow w Chicago.

Mimo wciąż przygrzewajacego slonca bawilismy się jak w wytwornym nocnym lokalu

Basia Mioduszewska zapowiadajaca kolejna atrakcje piknikusmieszny konkurs przeciagania lyzeczki przez...


Barbara Choroszy we wlasnej osobieCalosc imprezy zarejestrowala na swoim reporterskim magnetofonie redaktor Barbara Choroszy